Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porsche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porsche. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 listopada 2013

Ostatnie prawdziwe.

Mój blog modelarski jest rodzajem pamiętnika, w którym zamiast opisu własnych przeżyć, publikuję opisy modeli, które wraz ze swoja historią są częścią mnie. Muszę na chwilę odejść od powyższej zasady. Co prawda na podsumowanie mijającego 2013 roku przyjdzie jeszcze czas, ale już dziś mogę stwierdzić, że wydarzyło się wiele, często skrajnych sytuacji. Jedną z nich przyniósł listopad i okazał się być pozytywnie przełomowym miesiącem w moim życiu.

Porsche 911 Carrera (993) to jeden z moich ulubionych modeli tej marki. Tak na marginesie to muszę się do czegoś przyznać. Do dziś nie byłem w stanie połapać się w zasadach oznaczania kolejnych typów wersji nadwozia w poszczególnych generacjach dziewięćset jedenastki. W przeciwieństwie do oznaczeń np kolejnych generacji VW Golfa, w Porsche numery te, nie następują bezpośrednio po sobie. Dziś się zorientowałem, że dwie ostatnie cyfry numeru typu nadwozia oznaczają rok wprowadzenia do produkcji danej generacji. W związku z powyższym, nie trudno się domyślić, że prezentowane w niniejszym artykule Porsche 911 Carrera (993) było produkowane od 1993 roku. Produkcja trwała do 1998 roku. Model 911 (993) był ostatnim, wyposażonym w silnik chłodzony powietrzem. Jednostka napędowa typu boxer, o pojemności 3,6L generowała moc 272KM. Ciekawostką jest fakt, że motor ten, wciąż jest rozwijany i modernizowany, przez co jego produkcja trwa do dziś. W typie 993 po raz pierwszy standardowo zaczęto montować 6cio biegową manualna skrzynie biegów. Nadwozie samochodu łączy w sobie najlepsze cechy klasycznej dziewięćset jedenastki (typ 964) z liniami i zaokrągleniami modnymi w latach 90 ubiegłego wieku. Kolejne generacje były już zdecydowanie mniej przełomowe pod tym względem.



W mojej kolekcji modeli w skali 1:43 firmy Bburago, znajduje się krwisto czerwone Porsche 911 Carrera, typ 993. Miniaturę wyprodukowano we Włoszech. Nadwozie wykonano bardzo dokładnie. W przednim zderzaku znajdują się ażurowe wloty powietrza oraz lakierowane listwy ozdobne. Przednie, przezroczyste światła osadzone są w prawidłowo odwzorowanych, charakterystycznych dla Porsche, tubusach. Na masce widoczny jest znak Porsche. Tył nadwozia wykonany jest także dość szczegółowo. Tylne lampy są integralna częścią karoserii, co jest typowe dla produktów firmy Bburago z lat 90 ubiegłego wieku. Pomiędzy tylnymi światłami zaznaczono charakterystyczną blendę z odlanym na jej powierzchni napisem Porsche. Na masce silnika umieszczono imitację kratki wentylacyjnej. Wykonana jest z czarnego tworzywa i ładnie odróżnia się od nadwozia. W dolnej części tylnego zderzaka znajduje się miejsce na końcówki podwójnego układu wydechowego. Charakterystyczne dla Bburago spinki łączące karoserię z podwoziem, pełnią w modelu także funkcje miejsc przeznaczonych do montażu tablic rejestracyjnych.


Więcej zdjęć: w galerii Bburago 1:43


pvs


Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści postów oraz zdjęć bez zgody autora zabronione.

®

piątek, 15 listopada 2013

Do trzeciej potęgi.

Porsche 911, to samochód, którego raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Każda kolejna generacja popularnej dziewięćset jedenastki miała kilka wcieleń. Jednym z nich jest odmiana GT3. Pierwsza generacja GT3 została zaprezentowana w 1999 roku. Powstała na bazie modelu 911 Carrera oznaczonej kodem nadwozia 996. Jej produkcja trwała do 2001 roku. W 2002 roku zaprezentowano kolejną generację GT3  zbudowaną także na bazie nadwozia oznaczonego kodem 996. Odmiana GT3 to wzmocniona wersja "zwykłej" 911'tki. Nadwozie zostało wyposażone w pakiet stylistyczny, w skład którego wchodzą elementy poprawiające aerodynamikę pojazdu. Najbardziej charakterystycznym i rzucającym się w oczy elementem jest tylny, dwupłatowy spojler. Dzięki zastosowaniu części wykonanych z lekkich materiałów, udało się obniżyć masę pojazdu względem podstawowej wersji. Pod maska (oczywiście tylną) montowano ten sam, znany z innych dziewięćset jedenastek, silnik typu boxer o pojemności 3,6L. Pomimo, że jednostka napędowa nie posiadała doładowania, generowała moc 360KM, która pozwalała rozpędzić auto do ponad 300km/h.

Znajdujący się w mojej kolekcji egzemplarz cywilnego Porsche 911 GT3 w skali 1:43 firmy Bburago, wykonany został w Chinach. Pomimo, że postanowiłem, że nie będę kolekcjonował modeli Bburago, które po 2005 roku w wyniku przeksztalceń zaistniałych w firmie produkowane są w Chinach, a nie we Włoszech, to jednak miniaturę cywilnego Porsche 911 GT3 zakupiłem jako uzupełnienie kolekcji. W moich dotychczasowych zbiorach znajdowała się już bowiem wyścigowa odmiana GT3, wyposażona w naklejoną wyścigową rafikę.


Ciekawostką jest fakt, że prezentowany model odwzorowuje odmianę GT3, pomimo że na podwoziu modelu widnieje napis: Porsche 911 Carrera. Poza tą drobną nieścisłością, miniatura wykonana jest bardzo poprawnie. Dokładnie odtworzono "pakiet stylistyczny", w który wyposażona była pierwsza generacja GT3. Na nadwoziu widać sportowe nakładki na progi oraz na przedni zderzak. Na tylnej klapie zamontowano charakterystyczny, prawidłowo odwzorowany spojler. Uwagę należy zwrócić na wykonanie przednich wlotów powietrza umieszczonych w zderzaku. Są to małe otwory. Jest to nietypowy detal, ponieważ firma Bburago tego typu elementy albo maluje albo tłoczy na powierzchni karoserii. W przedniej części nadwozia znajdują się precyzyjnie odwzorowane, typowe dla marki Porsche, mocno pochylone przednie lampy. W tylnej części umieszczono światła wykonane z czerwonego tworzywa. Na ich powierzchni wytłoczono podział na poszczególne sekcje lampy. W miejscach przeznaczonych na tablice rejestracyjne znajdują się spinki łączące karoserię modelu z podwoziem. Na drzwiach miniatury umieszczono lusterka wsteczne.


Patrząc na model z profilu także trudno mieć zarzuty do jego wykonania. Kształt nadwozia wydaje się być prawidłowy. Nie ma wątpliwości, że to Porsche. Moją uwagę zwraca nietypowy, acz bardzo interesujący kolor lakieru. Jedynym mankamentem, który budzi we mnie niesmak, to chyba zbyt wysokie zawieszenie. Karoseria miniatury, w mojej ocenie, powinna być nieco niżej osadzona na podwoziu.


Więcej zdjęć: w galerii Bburago 1:43


pvs


Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści postów oraz zdjęć bez zgody autora zabronione.

®

piątek, 4 października 2013

Prędkość dla ludu.

W latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia, koncern Volkswagen oferował swoim klientom pełną gamę samochodów osobowych, od małego Polo, przez Golfa, do rodzinnego Passata. Jednakże Volkswagenowi brakowało w ofercie taniego sportowego auta dla ludu. Zaprojektowanie takiego samochodu powierzono firmie Porsche, która nie dość, że potrafiła zaprojektować sportowy wóz, to dzieliła z koncernem z Wolfsburga, wspólną przeszłość. Prace nad nowym modelem rozpoczęto w 1972 roku, jednakże nieoczekiwanie koncern Volkswagen zrezygnował i wycofał się z zamówienia. Oficjalnie tłumaczono ten ruch zmianą planów produkcyjnych spowodowaną szalejącym w tym czasie kryzysem paliwowym. W pracowni Porsche pozostał prawie ukończony projekt sportowego, relatywnie niedrogiego samochodu.. "Wielu ludzi chciałoby kupić Porsche, ale ich po prostu na to nie stać" - taka idea przyświecała inżynierom podczas prac nad dokończeniem projektu. Konstrukcja miała być możliwe tania, by była jak najszerzej dostępna. W celu obniżenia kosztów wykorzystano części produkowane już seryjnie. Na przykład zawieszenie oraz hamulce pochodziły z VW Golfa I. Silnik to zmodyfikowana dwulitrowa, czterocylindrowa rzędowa jednostka firmy Audi. Co ciekawe motor ten wykorzystywany był także w dostawczym VW LT. Inżynierowie z Porsche zmodyfikowali ten silnik dodając wtrysk paliwa. W wersji podstawowej konstrukcja generowała 124KM. Silnik napędzający tylne koła, umieszczono z przodu. W celu poprawienia rozkładu masy, skrzynia biegów znajdowała się przy tylnej osi. Takie rozwiązanie nosi nazwę układu "transaxle" i zapewniało wyśmienite właściwości jezdne. Model 924 wyglądał bardzo atrakcyjnie. Nadwozie w kształcie klina, długa maska i wielka tylna szyba, współcześnie także zwracają uwagę. Samochód wyposażono w bardzo modne wówczas "chowane" światła. Produkcja trwała w latach 1975 - 1988. W tym czasie pojawiło się kilka odmian tego samochodu. W 1978 roku do produkcji weszła odmiana Turbo. Silnik wyposażony w turbosprężarkę generował moc 170KM, (później moc zwiększono do 177KM).
Firma Bburago przez długi czas oferowała miniaturę Porsche 924 oznaczonego jako odmiana Turbo. Model dostępny był w kilku skalach, w tym w skali 1:43. Jednakże szukając materiałów do niniejszego artykułu doszedłem do wniosku, że miniatura firmy Bburago przedstawia zupełnie inna odmianę modelu 924 niżby to wynikało z opisu widniejącego na podwoziu. Wersja Turbo nie miała takich spojlerów i przetłoczeń widocznych na miniaturze. Ponadto, odmiana Turbo, poza dodatkowym wystającym z maski wlotem powietrza, miała także dodatkowe charakterystyczne małe kratki wentylacyjne umieszczone na dolnej krawędzi maski. Tych nie uświadczymy w modelu firmy Bburago.


Firma Bburago wykonała miniaturę wyczynowego Porsche 924 Carrera GTR. Był to samochód, który w latach osiemdziesiątych ścigał się, między innymi w 24 godzinnych wyścigach serii Le Mans. Ten konkretny egzemplarz, którego miniatura znajduje się w moich zbiorach, 14 czerwca 1981 roku brał udział w 24 godzinnym wyścigu Le Mans, w którym w swojej klasie zajął 1 miejsce, oraz 11 w klasyfikacji generalnej. Co ciekawe, wyścigowe Porsche 924 wciąż miało pod maską tę samą jednostkę napędową firmy Audi, o pojemności dwóch litrów. Jednakże dzięki zastosowaniu intercoolera i turbosprężarki jej moc wzrosła do zawrotnych 375 KM.


Porsche 924 Turbo, raczej Carrera GTR Le Mans zostało wykonane przez firmę Bburago całkiem poprawnie. W oczy rzuca się garb na masce, który jest wlotem powietrza do turbosprężarki. W zderzaku widoczne są dwa duże wloty powietrza. Szary element to spinka łącząca podwozie z nadwoziem, imitująca największy, centralny wlot powietrza do silnika. Jedynym mankamentem tego modelu są przednie światła. O ile faktem jest, że cywilne Porsche 924 miało chowane w masce przednie reflektory, o tyle wersja biorąca udział w wyścigach 24 godzinnych już takich lamp nie miała. nie mogła ich mieć, ponieważ wszystko co wystaje poza bryłę pojazdu, zaburza jego aerodynamikę, która tak ważna jest w wyścigach. Wyścigowe Porsche 924 miało w miejscu wysuwanych reflektorów, zamontowaną przezroczystą osłonę, pod która mieściło się lustro reflektora. Takich lamp można było używać podczas nocnego etapu wyścigu 24H Le Mans, bez szkody dla aerodynamiki i osiąganych wyników. Ciekawe tez jest wnętrze miniatury. Nie często się zdarza, że w produktach firmy Bburago, pod wyścigową karoserią, znajdowało się wyścigowe wnętrze. Cywilne Porsche 924 miało 4 miejsca przeznaczone dla podróżujących. 2 miejsca na tylnej kanapie były raczej symboliczne, lecz były. Wnętrze prezentowanej miniatury jest typowo wyścigowe. Gdy spojrzy się przez tylną szybę to można dostrzec, że w bagażniku oraz w miejscu tylnej kanapy znajduje się ogromny wyścigowy bak na paliwo.


Więcej zdjęć: w galerii Bburago 1:43

pvs


Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści postów oraz zdjęć bez zgody autora zabronione.


Ja&(nowA)Ty

piątek, 27 września 2013

Szybka Żabka.

Z samochodem Porsche 928 S4 jest trochę jak z Żabą ze starego kawału o tym jak Lew zwołał w puszczy zebranie wszystkich zwierząt. Następnie kazał im się podzielić: na lewo te mądre, a na prawo te piękne. Zwierzęta zrobiły jak kazał, tylko Żaba została na środku i siedzi. - A ty co? - pyta Lew. - A co się mam ku....a; rozdwoić?
I tak samo jest z modelem 928, zwłaszcza gdy włączy się wysuwane wyłupiaste przednie lampy. Podobnie jak żabka z kawału, samochód ten jest trochę piękny i trochę mądry. Oryginalna futurystyczna stylistyka, jednych wprawia w zachwyt, a innych zniechęca. Silnik umieszczony z przodu jest nietypowym rozwiązaniem jak na Porsche, ale dzięki temu zmieszczono pod maską widlastą ósemkę zapewniającą doskonałe osiągi i wysoka prędkość maksymalną.

W 1971 roku rozpoczęły się prace nad nową gama modeli samochodów Porsche. Firma chciała rozwinąć ofertę o samochody wyposażone w silniki czterocylindrowe (model 924), sześciocylindrowe (następca modelu 911) oraz ośmiocylindrowe (model 928). Wobec niesłabnącej popularności modelu 911, zarzucono prace nad jego następcą i skupiono się na opracowaniu pozostałych dwóch modeli.
Prace nad modelem 928 nie przebiegały bezproblemowo. Na początku 1973 roku gotowy był silnik przeznaczony do nowego samochodu. W porównaniu do dotychczasowych silników opracowanych w zakładach Porsche, nowa jednostka miała nietypową konstrukcję. Był to pierwszy w historii firmy silnik chłodzony cieczą. Niestety, podczas pierwszego testu na hamowni, nie wytrzymał blok silnika, który po prostu pękł. Konstrukcja bloku silnika została wzmocniona i kolejne próby obciążeniowe nowa jednostka napędowa przechodziła już bezproblemowo. W 1975 roku rozhulał się na dobre kryzys paliwowy, który na rok wstrzymał prace nad samochodem. Aż wreszcie w 1977 roku, na salonie samochodowym w Genewie, odbyła się premiera Porsche 928. W 1978 roku otrzymał tytuł "Samochód Roku".
Jak na koniec lat 70 ubiegłego wieku nowe Porsche cechowało się futurystyczną linią nadwozia i bardzo zaawansowana techniką. Karoserię wykonano z blach ocynkowanych. Natomiast maskę silnika oraz klapę bagażnika produkowano z lekkiego aluminium. Należy też wspomnieć o nietypowym wykonaniu zderzaków. Te są niejako zintegrowane z nadwoziem i tworzą z nim jedną bryłę. Było to dość nietypowe rozwiązanie jak na późne lata siedemdziesiate. W tych czasach stosowano zderzaki, które były czarne, plastikowe i mocno wystawały poza obrys nadwozia. Zderzaki zintegrowane z nadwoziem zaczęto stosować na szeroką skalę dopiero mniej więcej po 2000 roku. W długiej masce umiejscowiono oryginalnie wyglądające reflektory, które po włączeniu podnoszą się. Silnik umieszczono z przodu, a dla lepszego rozłożenia masy pojazdu, skrzynia biegów znajdowała się na tylnej osi.
Porsche 928 produkowano od 1977 do 1995 roku i w tym czasie samochód przeszedł tylko jeden znaczący facelifting. W 1987 roku wprowadzono kosmetyczne zmiany w stylizacji nadwozia. Najbardziej widoczna zmiana dotyczyła tylnych lamp, które stały się większe i bardziej wyraziste. Na przestrzeni lat Porsche 928 było dostępne w kilku wersjach silnikowych. Jedną z nich była zaprezentowana w 1986 roku wersja oznaczona symbolem S4. Samochód wyposażono w silnik V8 o pojemności 5 litrów. Motor posiadał wtrysk paliwa i dysponował mocą 316 koni mechanicznych. Auto można było rozpędzić do 274 km/h, co nawet w czasach współczesnych jest bardzo dobrym wynikiem.

Firma Bburago zdecydowała się na opracowanie i wydanie w skali 1:43, miniatury Porsche 928, oznaczonej symbolem S4. Prezentowany egzemplarz został wyprodukowany w latach 90, we Włoszech. Znajduje się w moim posiadaniu od nowości, lecz niestety nie pamiętam kiedy dokładnie został zakupiony.


Prezentowana miniatura została polakierowana przez firmę Bburago dość nietypowym, acz miłym dla oka zielonym lakierem. Wykonanie stoi na dość wysokim poziomie. W maskę ładnie wkomponowano przednie reflektory. Pomiędzy nimi naklejono duży znak firmowy Porsche. Na zderzaku wytłoczono lampy odpowiadające za kierunkowskazy, światła pozycyjne i przeciwmgłowe. Wytłoczono nawet miejsce na tablice rejestracyjną. Poniżej znajduje się czarna kratka wlotu powietrza, która jest spinka łączącą nadwozie z podwoziem. Na tylnej części pojazdu króluje sporych rozmiarów spojler. Pod nim, na blendzie pomiędzy światłami, wytłoczono napis "Porsche". W prawdziwym samochodzie blenda ta jest czerwona i naklejona jest na krawędź klapy bagażnika. Wraz z tylnymi lampami tworzy wizualnie jedną całość. Na jej powierzchni faktycznie znajduje się czarny napis "Porsche". Cieszy fakt, że firma Bburago zdecydowała się odtworzyć ten element. W ładnie wyprofilowanym zderzaku znalazło się także miejsce na podwójna końcówkę wydechu oraz na czarną spinkę łączącą karoserię z podwoziem, która jednocześnie imituje miejsce na tablice rejestracyjną.



Z profilu model także prezentuje się interesująco. Na powierzchni karoserii znajdują się wszelkie przetłoczenia. Widoczne są poszerzenia progów i dolnej części zderzaków. Producent nie zapomniał o odtworzeniu klamki i zamka drzwi.


Więcej zdjęć: w galerii Bburago 1:43

pvs


Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści postów oraz zdjęć bez zgody autora zabronione.

piątek, 8 marca 2013

Porsche Gruppe "B".

Historia modelu Porsche 959 zaczyna się około roku 1980. W tym czasie firma Porsche borykała się z problemami finansowymi. Spada sprzedaż legendarnego modelu 911, a pozostałe modele nie cieszą się zbytnią popularnością wśród klientów. Porsche, które aktywnie brało udział w sportach motorowych, postanawia stworzyć samochód rajdowy mogący ścigać się w legendarnej dziś klasie "B". Stąd nazwa prototypu: Porsche Gruppe B. Homologacja rajdowa wymagała zbudowania 200 seryjnych egzemplarzy samochodu. Rodzi się Porsche 959, które pod względem konstrukcyjnym daleko wyprzedziło swoje czasy.
Stylistyka nowego pojazdu nawiązywała do zgrabnego modelu 911, jednakże linia nadwozia była dość ciężka i masywna. Niezbyt piękny z zewnątrz, miał za to bogate wnętrze. W rajdowej grupie "B" najważniejsza była moc silnika oraz osiągi, jakie mógł on zapewnić. Innymi słowy najważniejsze było serce pojazdu. 6-cio cylindrowy silnik typu boxer, o pojemności 2,8l zapewniał 450KM. Wynik ten osiągnięto dzięki zastosowaniu dwóch turbosprężarek, które pracowały zależnie od potrzebnej kierowcy mocy silnika. Otóż na niskich obrotach mniejsza turbina wspomagała pracę trzech cylindrów. Gdy potrzebna była moc w górnym zakresie obrotów, włączała się druga turbina, która wspomagała wszystkie 6 cylindrów. Samochód wyposażono w niezbędny na rajdowych trasach napęd na cztery koła, który sterowany był elektronicznie. Tak skonfigurowany układ napędowy zapewniał przyspieszenie do 100 km/h w przeciągu 3,6 sekundy oraz prędkość maksymalną grubo ponad 300km/h. Współcześnie są to wciąż rewelacyjne wyniki. Porsche 959 przez chwile dzierżyło nawet zaszczytny tytuł najszybszego seryjnie produkowanego samochodu. Tytuł ten odebrała mu firma Ferrari modelem F40. W Porsche wiedziano, że moc silnika to nie wszystko. Samochód musiał być także lekki. Niską masę osiągnięto dzięki zastosowaniu kewlaru i aluminium. Jednakże pomimo użycia kosmicznych materiałów samochód wciąż był nieco za ciężki. Paradoksalnie Porsche 959, które stworzone było do udziału w rajdach w grupie "B", nigdy w rajdowych Mistrzostwach Świata nie wystartowało. Stało się tak ponieważ przedłużała się produkcja wymaganych homologacją 200 egzemplarzy seryjnych. Kierownictwo firmy doszło także do wniosku, że korzyści ze startów w rajdach będą zbyt małe w stosunku do kosztów, jakie trzeba by ponieść biorąc udział w pełnym sezonie rajdowym. Na domiar złego pod koniec 1986 roku odpowiednik dzisiejszej FIA, po serii śmiertelnych wypadków kierowców rajdowych, zlikwidował rajdową grupę "B", argumentując to względami bezpieczeństwa.
Porsche postanawia, więc wystawić model 959 w legendarnym i prestiżowym rajdzie Paryż-Dakar. Niestety rok 1985 jest pechowy i żaden egzemplarz nie dojeżdża do mety. Nie zraża to jednak ekipy. W 1986 roku na starcie stają trzy sztuki Porsche 959. Rajd jest dramatyczny. Dwa z trzech samochodów serwisowych ulegają uszkodzeniu skutecznie utrudniając przeprowadzanie napraw rajdowych Porsche. Szef ekipy postanawia zarządzić by jedną z rajdówek zamienić w "mobilny serwis", który będzie wspierał pozostałe dwa samochody. Dzięki temu posunięciu samochody Porsche 959 zdobyły podwójne zwycięstwo w Rajdzie Paryż-Dakar w 1986 roku.
Samochody Porsche 959, które brały udział w rajdach terenowych były pierwszymi autami terenowymi tej marki. Wieść niesie, że cywilna wersja samochodu była ekstremalnie droga, a mimo to cena pokrywała jedynie połowę kosztów wytworzenia. Drugą połowę kosztów dokładała firma Porsche.


W swojej kolekcji mam dwa egzemplarze samochodu Porsche 959 firmy Bburago. Model czerwony - cywilny oraz żółty - chyba wyścigowy. Nie mam pewności, jednakże gdyby to była wersja rajdowa to ponad numerem startowym powinna znajdować się informacja, w jakim rajdzie samochód bierze udział. Brak jest takiego napisu, zatem przypuszczam, że to wersja wyścigowa. Czerwone Porsche kupiłem w osiedlowym sklepiku prowadzonym przez sąsiadów w czasach, gdy chodziłem do podstawówki. Natomiast wyścigową wersję nabyłem za pośrednictwem serwisu aukcyjnego, dopiero około 2009 roku. Gdy po raz pierwszy zobaczyłem ten model na aukcji uznałem, że został on przez kogoś przerobiony poprzez oklejenie naklejkami z numerem startowym. Jednakże w późniejszym okresie identyczny model pojawiał się u różnych sprzedających, co skutecznie obaliło moje podejrzenia dotyczące rzekomego przerobienia modelu. Koła żółtego egzemplarza zawierają wzór czterech srebrnych kwadratów. Oznacza to, że ten model pochodzi z lat 80 ubiegłego wieku. Jest to typowy dla tego okresu wzór koła.


Firma Bburago stworzyła miniaturę Porsche 959 w latach 80 ubiegłego wieku i w niezmienionej formie produkuje ją do dziś. Jest to jeden z najdłużej produkowanych modeli Bburago w skali 1:43. Porsche podobnie jak niektóre "stare" włoskie miniatury wykonane jest bardzo ubogo. Na próżno szukać w nim przezroczystych kloszy lamp, lusterek, wlotów powietrza wykonanych z tworzywa. Jednakże chcąc pozostać sprawiedliwym muszę nadmienić, że wlot powietrza znajdujący się pomiędzy tylną szybą, a spojlerem faktycznie jest osobnym elementem. Wlot jest w szarym kolorze i została na nim wytłoczona "kratka". Na plus zasługuje także wykonanie specyficznego dla Porsche 959 tylnego spojlera. Został on odlany w całości wraz z karoserią. Czarne miejsce w przednim zderzaku i pomiędzy tylnymi lampami to klipsy, które łączą karoserię z podwoziem. Jest to bardzo charakterystyczne rozwiązanie, które firma Bburago stosuje od początku swego istnienia.



Więcej zdjęć: w galerii Bburago 1:43

pvs


Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści postów oraz zdjęć bez zgody autora zabronione.